Top 10 produktywnych wskazówek – osiągaj więcej, zachowując spokój umysłu.

Znasz kogoś, kto nie jest zajęty?

Większość z nas budzi się każdego ranka z listą rzeczy do zrobienia. Jeśli taka lista jest spisana to już połowa sukcesu. Jako marketer, przedsiębiorca i ojciec, wiem jak to jest być przytłoczonym listą rzeczy do zrobienia.

Od długiego czasu zgłębiam techniki, sposoby i patenty “Jak robić więcej i lepiej w krótkim czasie + bez stresu z tylu głowy”. Jednak tak wiele czynników decyduje o naszej ogólnej wydajności, że warto spojrzeć na temat produktywności od podstaw.  Narzędzia, aplikacje lub life-hacki nie zadziałają, jeśli nie masz odpowiedniego sposobu myślenia, odpowiedniego nastawienia. Produktywność i maksymalna wydajność są sposobem na życie. Po prostu. 

Chodzi o osiągnięcie maksymalnej wydajności, robienie rzeczy, które musisz zrobić lub chcesz zrobić i to wszystko bez marnowania czasu i bez stresu. W mojej opinii wydajność i szczęście idą w parze, a bierność i brak kontroli nad swoim kalendarzem, czasem, a w konsekwencji życiem… są równoznaczne z nędzą lub stagnacją.

Chcę się podzielić z Tobą 10 rzeczami, które w ciągu ostatnich trzech lat uczyniły mnie bardziej produktywnym niż kiedykolwiek!

1. Zapisuj wszystkie swoje myśli i pomysły!

Podobnie jak w przypadku komputerów, mamy pamięć RAM. Nasz ludzki RAM przechowuje istotne informacje krótkoterminowo. Jednak pojemność naszego RAMu jest ograniczona. Kiedy pamięć jest przeładowana lub pełna, starsze informacje, które zostały zapisane, zostają usunięte, aby zrobić miejsce dla nowych informacji. Dlatego często „coś nam ucieka”. Zapisując wszystkie swoje pomysły i myśli pozwalasz swojej pamięci RAM na lekkie rozprężenie, pozostawiając miejsce na normalne funkcjonowanie. Dzięki zapisywaniu wszystkich pomysłów, przemyśleń czy spostrzeżeń, zyskujesz większą „moc obliczeniową” mózgu. Nawet jeśli nigdy nie spojrzysz na sporządzoną notatkę, i tak jest to warte zachodu! 

Mój patent: Wszystko co „właśnie mi się przypomniało” lub „wpadłem na genialny pomysł” wrzucam do ‚szynki spraw” w Nozbe. Raz dziennie sprawdzam skrzynkę spraw, przeglądam notatki i ustawiam zadania na kalendarzu jeśli mam coś do zrobienia. 

2. Naucz się mówić “NIE”!

Jeśli chodzi o biznes, mówię „NIE” wszystkiemu, co nie wspiera moich celów, założeń i wartości. Żyjemy w świecie obfitości – zawsze jest wystarczająco dużo możliwości, więc nie trzeba się godzić na wszystko, co ktoś wrzuca w Twój grafik! W życiu osobistym mówię „NIE” wszystkiemu, co mnie nie zachwyca. Kiedy myślę o czymś „Łee, lipa”, zawsze mówię „NIE”. To mi pozwala na oszczędność czasu i nie marnowanie go na rzeczy, które nic nie wnoszą ani do firmy ani do życia prywatnego.

Mój patent: Rzeczy związane z biznesem, które ktoś nam proponuje zawsze lądują do skrzynki spraw, kolejno raz w tygodniu analizujemy je ze wspólnikiem. Rzeczy prywatne, które ktoś mi proponuje również wpadają do skrzynki spraw i wracam z odpowiedzią „jak to przeanalizuję” 😎.

3. Rób 5-10 minutową przerwę co 45-60 minut!

Możesz rozciągnąć plecy, chodzić, pić trochę wody. Ale co ważniejsze, zabierasz swój nos z pracy, sprzed komputera. Kiedy wracasz po nawet krótkiej przerwie, możesz mieć nowe pomysły, nowy punkt widzenia. Alternatywnie możesz pomyśleć: “Czym ja, się ****a zajmuję?” I przestać, zanim zmarnujesz cały dzień na coś co nie ma sensu. 

Mój patent: Podczas pracy korzystam z aplikacji FLOW (podobne aplikacje znajdziesz pod nazwą “Pomodoro Timer”), która odlicza mi 60 minut pracy + przerwy krótkie i długie. 

4. Wyeliminuj wszystko, co Cię rozprasza!

Siła woli nie ma nic do gadania jeśli jesteś bombardowany z każdej stron przez powiadomienia, współpracowników czy dziecko. Jeśli coś cię rozprasza, wyeliminuj to (dziecka nie eliminuj na stałe). Wiele osób ma poważne uzależnienie od sprawdzania wiadomości i powiadomień. Idąc krok dalej mamy jeszcze telewizor, który jest totalnie zbędnym elementem wystroju miejsca zamieszkania. Usuń wszystkie rozpraszacze, wyłącz powiadomienia z aplikacji społecznościowych, wycisz dzwonek w telefonie, włącz tryb samolotowy jak pracujesz. Nie myśl, że jesteś odporny na swoje rozpraszacze uwagi. Usuń je.

Mój patent: Wyłączyłem wszystkie powiadomienia z aplikacji społecznościowych, na komputerze mam tylko te aplikacji i zakładki, które służą mi do pracy, podczas FLOW wspomnianego wyżej mam zawsze włączony tryb samolotowy. Po 16:30 automatycznie blokuje mi się dostęp do wszystkich aplikacji oprócz komunikatorów oraz nawigacji. 

5. Przestań konsumować tak wiele informacji!

Nie musisz wiedzieć wszystkiego co się dzieje na świecie. Jeśli jest coś ważnego, co dotyczy Cię bezpośrednio, na pewno poinformuje Cię o tym znajomy, który ma odpalony telewizor 24/7. Scrollowania mediów społecznościowych również dotyczy ta sama zasada. To samo z produktywnością. Nie musisz czytać 5000 artykułów o produktywności. Jeśli znajdziesz przydatne informacje, wypróbuj je. Wdrażaj i testuj! Nie szukaj więcej. Więcej nie zawsze znaczy „lepiej”. Przestań konsumować, zacznij tworzyć.

Mój patent: Zawsze testuję to co wydaje się mieć sens. Telewizor służy do wystawienia na OLX lub suszenia prania jeśli jesteś singlem #protip 

6. Sprawdzaj email dwa razy dziennie!

Za każdym razem, gdy sprawdzasz swój e-mail, dostajesz przypływ dopaminy. Sprawdzanie emaili, jak i innych powiadomień, jest miłe, a większość z nas jest od tego poważnie uzależniona. O ile dopamina może powodować pośpiech i wzmożone działanie, o tyle zbyt wysokie jej dawki po prostu Cię wyczerpują. Pod koniec dnia czujesz się zmęczony, nawet gdy nic konkretnego nie zrobiłeś? Aby to zminimalizować, wyłączaj powiadomienia i sprawdzaj swój e-mail tylko dwa razy dziennie o ustalonych godzinach.

Mój patent: Skrzynkę mailową razem z powiadomieniami social media sprawdzam 2x dziennie. O 7:45 i o 16:00.

7. Nie używaj telefonu podczas pierwszych godzin dnia!

Podstawową funkcją Twojego telefonu jest przerywanie pracy i powodowanie abyś wpadł w wir social mediów, porzucając otaczający Cię świat. A tak poważnie, to nie pozwól, aby inni ludzie lub aplikacje przeszkadzały Ci w pierwszych godzinach dnia. W pierwszych godzinach pomyśl o dniu przed Tobą, poczytaj książkę, posłuchaj podcastu, zjedz śniadanie, zrób trening. Wszystko byle nie telefon po przebudzeniu!

Mój patent: Dzień zaczynam przed 6:00 od śniadania, rozciągania, treningu i podcastu, lekcji języka obcego. Polecam aplikację Streaks do monitorowania postępów wszystkich nawyków i rytuałów.

8. Planuj każdy kolejny dzień!

I rób najstraszniejsze i najbardziej wymagające zadania jako pierwsze! Codziennie zamykając dzień związany z pracą (czyli o 16:00) robię podsumowanie i przegląd kalendarza swojego, wspólnika oraz współpracowników. Każdego wieczora, zanim pójdę spać, potrzebuję 5 minut na ustalenie priorytetów domowych na następny dzień. Ewentualnie wrzucam je do skrzynki spraw. Jeśli Twój kalendarz będzie spójny z rzeczywistością i realnie zaczniesz szacować czas pracy, czas na wykonanie danego zadania, staniesz się bardziej skoncentrowany. Zyskasz poczucie pełnej kontroli nad swoim dniem, tygodniem, rokiem… życiem. Miło jest marnować czas, jednak pamiętaj, że Twój czas jest ograniczony 🙂

Mój patent: Dwukrotne podsumowanie dnia. O 16:00 podsumowanie części biznesowej, przed snem podsumowanie spraw domowych i priorytetów prywatnych.

9. Trenuj codziennie!

Jest kilka rzeczy ważnych w życiu: Jedzenie, woda, schronienie, związek i ćwiczenia. Bez tych rzeczy nie można prawidłowo funkcjonować. Badania naukowe pokazują, że regularne ćwiczenia mogą uczynić cię szczęśliwszym, mądrzejszym i bardziej energicznym. Badania prywatne, jakie przeprowadziłem na samym sobie dowodzą, iż po przebiegnięciu 6-8km w pełnym deszczu i mrozie o 6:30 rano, żadne zadanie biznesowe w ciągu dnia mnie nie przerośnie! Do aktywności fizycznej chyba nie trzeba nikogo namawiać. Prawda? 

Mój patent: Jeśli nie masz czasu na ćwiczenia, wstań godzinę wcześniej! 😀 Przy okazji mogą byc pomocne wszelakie „gadżety” typu Garmin, Apple Watch, MiBand, które pozwalają na śledzenie i monitorowanie aktywności. 

10. Masz gówniany dzień? Czas na reset!

Każdy ma do tego prawo. Nie jesteśmy przecież robotami. Możesz mieć gorszy dzień bez energii. Prawdopodobnie jest on spowodowany zawaleniem którejś z powyższych reguł. Może nie zadbałeś o prawidłowy sen i regeneracje? Niemniej jednak masz prawo mieć „bad day”! Ktoś się na ciebie złości z tego powodu? Zdarza się. Nie przejmuj się tym. Poświęć trochę czasu samemu, medytuj, zapal, posłuchaj muzyki, zrób coś dla siebie. Jednak pamiętaj, żeby zawsze wrócić na swoją ścieżkę – nie pozwól, aby dzień regeneracji zrujnował nawyki budowane przez Ciebie tygodniami. Przerwa się należy ale w zdrowej ilości, niezagrażającej dążeniu do zajebistości. 

Mój patent: Weekendy totalnie off – nie znajdzie mnie nawet CIA! 

Mam nadzieję, że choćby jeden z wyżej wymienionych patentów zagości na dobre Twoim życiu. 

Życzę wszystkiego…

…PRODUKTYWNEGO!