Klient nasz Pan? Gówno prawda…

Klient nasz Pan? Gówno prawda…

… tak przynajmniej wynika z podejścia większości przedsiębiorców.

I od razu wyjaśniam, my w omniboost myślimy zupełnie inaczej. 

Niestety wielu przedsiębiorcom (marketerom i agencjom marketingowym również) wydaje się, że najważniejszym elementem sprawnego marketingu jest posiadanie najnowszego oprogramowania ze wszystkimi cudami techniki, takimi jak najnowsze CMSy, najnowsze CRMy, narzędzia do automatyzacji webinarów, 1-page-check-out lub super wymyślne lejki sprzedażowe.

Bez cudów techniki nie ma sprzedaży!

Nie wierzysz? Wejdź na dowolne forum związane z marketingiem lub grupę na Facebooku, a zobaczysz setki niedorzecznych pytań w stylu:

  • Jaki jest najlepszy builder do landingów?
  • Co lepsze: WordPress czy ClickFunnels?
  • Ile maili powinien mieć follow-up w moim lejku sprzedażowym?
  • Jaki jest najlepszy kolor dla guzików “Call to Action”?!

Oto brutalna prawda…

Żadna z powyższych zagwozdek nie ma najmniejszego znaczenia. Dlaczego?
Możesz mieć najbardziej zaawansowaną technologię, narzędzia i turbo lejek z tymi wszystkimi cudami na kiju i zaawansowaną automatyzacją, która dostarcza kiepską i bezpłciową ofertę!

Ofertę – słowo klucz!

Co stoi za słabymi wynikami sprzedażowymi? No właśnie oferta.
W tym miejscu należy wrócić do podstaw! Nigdy nie uda Ci się podbić serca i portfeli klientów, jeśli Twoja oferta nie jest do nich dostosowana. Musisz to zrobić ultra precyzyjnie, a cały przekaz ma odpowiadać na bóle, potrzeby, pragnienia, czynniki behawioralne i demograficzne perfekcyjnie opisanego klienta idealnego. Tylko w ten sposób możesz liczyć na skalowalną sprzedaż.

Nie musisz przedstawiać swojej oferty w totalnie nowy lub unikalny sposób. Tutaj wystarczy podstawowa technologia i prosty lejek, który nawet dziecko będzie w stanie obsłużyć 🙂

Dlaczego „kołcze” marketingu ukrywają prawdę?

Większa część wiedzy marketingowej, którą poznałeś online, jest całkowicie błędna i wyssana z palca. Powtórzę jeszcze raz: większość wiedzy przekazywanej przez gwiazdorów marketingu to bzdury 🙂 Wiem, że to poważne oskarżenia, ale to prawda. Bez względu na to, jak wiele nauczono Cię o marketingu, to nigdy nie słyszałeś pełnej historii.

Żadna z powszechnie znanych strategii i taktyk, których Cię uczono, nigdy nie zapewni Ci szybkiego rozwoju, którego tak bardzo chcesz, jeżeli najpierw nie zrozumiesz podstawowej zasady.

Strategie niezbędne do osiągnięcia sukcesu są przez wielu ukrywane.

Jest to kluczowa wiedza, której “kołcze z instragrama” nie mówią ci i nie chcą, abyś ją znał.

Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Większość “kołczów” po prostu ich nie zna.
Albo są zbyt leniwi, by je wdrożyć. Bo to dużo pracy, a summa summarum nie jest łatwo je sprzedać właścicielom firm i przedsiębiorcom.
Widzisz, w przeciwieństwie do tego, co powszechnie wiadomo, nie chodzi o ruch i tysiące odwiedzających na Twojej stronie. Nie chodzi też o najnowsze oprogramowanie lejka sprzedażowego czy hakowanie algorytmów Google.
Rzeczywistość jest taka, że konkurencja online jest na wysokim poziomie. Rosną koszty za kliknięcie w Google Ads i Facebook, a pozycjonowanie jest trudne i czasochłonne.

Trzeba mieć solidną strategię, aby przekształcić ruch w rzeczywistych klientów i zwiększać przychody.

Jeśli tego nie zrobisz, zmarnujesz swoje pieniądze, a konkurenci zjedzą Cię żywcem.
Główny sposób “rozwiązania” tego problemu polega na tym, aby dotrzeć tylko do osób, które z największym prawdopodobieństwem kupią Twoje produkty lub usługi.
Pokażę Ci, dlaczego to podejście jest tak błędne.

Jedną z tajemnic niebotycznej sprzedaży jest odwołanie się do większego rynku.

Formuła Szerokiego Rynku dzieli całą grupę potencjalnych kupujących na każdym rynku na cztery kluczowe kategorie:

Zacznijmy na szczycie piramidy.

Na danym rynku, w dowolnym momencie, 3% ludzi znajduje się w ‘trybie kupowania’.
Jeśli przeczytasz gazetę, obejrzysz telewizję lub zrobisz wyszukiwanie w Google, zobaczysz reklamy krzyczące do Ciebie: “Mamy największy zasięg i najlepsze ceny!”.

Te reklamy są skierowane do 3%, a komunikacja prowadzona jest mniej więcej tak:
– “Jestem teraz spragniony”
– “Chcesz wypić tę szklankę świeżej wody?”
– “Tak, proszę! “

To nie jest trudne. Wysoki procent z tych 3% będzie kupował. Możesz mieć kilka zastrzeżeń, na przykład: “Nie chcę wody o temperaturze pokojowej. Możesz mi ją dać schłodzoną?”
Nie jest to trudne do poprawienia.
Problem w tym, że Twoi konkurenci idą ostro po tych 3%. Jeśli podzielisz te 3% łatwych klientów między siebie i konkurencję, to nigdy nie zarobisz dużo pieniędzy.
Prawdziwe pieniądze są w 37% ludzi, którzy mówią:
“Jestem trochę spragniony – co mam pić?”.
Albo zbierają informacje (17%), albo są “świadomi problemu” (20%).

A co z tymi, którzy nawet nie wiedzą, że są spragnieni – bo ten rynek to aż 60% wszystkich ludzi?

Kiedy już zrozumiesz Formułę Szerokiego Rynku, możesz użyć jej, aby przeszukać większość rynku, który jest ignorowany i przekształcić ich w lojalnych klientów, którzy nieustannie napędzają sprzedaż w Twojej firmie.

Celem jest szybsze przesunięcie 97% potencjalnych klientów w górę piramidy. To taki odwrócony lejek.

Wierz lub nie, nawet “bezinteresowne” leady mogą zmienić się w lukratywnych klientów, jeśli wiesz, jak do nich podejść.

Problemem jest to, że większość ludzi traktuje każde kliknięcie jak te 3% potencjalnych klientów, którzy są gotowi do zakupu teraz. A nie mają oni żadnych systemów, wiedzy i metod do wychwytywania i pielęgnowania pozostałych 97%.

Musisz zacząć od klienta – to największa świętość!

Poniższe pytania baaardzo pomogą Ci przekierować biznes na właściwe tory:

1. Gdzie Twój wymarzony klient przebywa i spędza czas?
2. Skąd czerpie informacje?
3. Jakie są jego największe frustracje i wyzwania?
4. Jakie są jego nadzieje, marzenia i pragnienia?
5. Jakie są jego największe obawy – co nie pozwala mu spać spokojnie, czego boi się cały czas i nawet o tym z nikim nie rozmawia?
6. Jaka jest jego preferowana forma komunikacji? Email? Text? Chat? Facebook Live? List pocztowy?
8. Jak wygląda normalny dzień z jego życia?
9. Co go uszczęśliwia?
10. Kto jest autorytetem klienta idealnego?

Jakie motywy podczas podejmowania decyzji o zakupie ma Twój klient?
1. Nadzieja i marzenia (czego oczekuje i o czym marzy)
2. Problemy i strach (czego się obawia)
3. Bariery i niepewność

Do dzieła! Klient nasz Pan 🙂