Chcesz zarabiać poważne pieniądze? Zacznij myśleć jak milioner!

Chcesz zarabiać poważne pieniądze? Zacznij myśleć jak milioner!

Żeby było jasne, przez „milionera” rozumiem osobę, która przebyła samodzielnie drogę „od zera do milionera”. Nie osobę z ogromnym odziedziczonym bogactwem, której udało się powiększyć majątek.
Mówię o osobie takiej jak Ty, która zaczyna od skromnego kapitału lub pomysłu na pierwszy biznes. Żeby myśleć jak milioner, musisz najpierw zrozumieć ich tok myślenia w życiu prywatnym i w biznesie. 

  • Skąd milionerzy czerpią dochody? 
  • Na co poświęcają swój czas? 
  • Na jakich zadaniach się koncentrują? 
  • Krótko mówiąc, w co się inwestują? 

Przez długi czas badałem tą wąską grupę ludzi, osiągającą wysokie wyniki. Odkryłem, że inwestują tylko w aktywa, które dają namacalny zwrot. Istnieje wiele rodzajów aktywów, które zaraz omówię.
Wśród milionerów, najcenniejszym, nieodnawialnym aktywem jest czas.

Jak więc milionerzy zarządzają swoim czasem? Czy stale sprawdzają e-maile, publikują posty w mediach społecznościowych, robią transmisje Live na Facebooku, czy samodzielnie robią inne rzeczy, które mogliby zlecić pracownikowi lub wyprowadzić na zewnątrz? Odpowiedź jest oczywista. Wielu milionerów nie korzysta z mediów społecznościowych, a niektórzy pozostają „niewidoczni” w internecie. Jak to jest możliwe w XXI wieku, w czasach tak dynamicznego rozwoju technologii, zwłaszcza przy budowaniu dużych biznesów ? 

Za przykład podam ten artykuł z Forbes, w którym autor przedstawia wyniki swojego researchu ponad 500 CEO potężnych firm. Konkluzja jest dość prosta:

„Tylko 39% CEO z listy Fortune 500, używa social media, a 70% z nich korzysta tylko z jednej platformy.”

Wielu ekscentrycznych milionerów, nie posiada nawet adresu e-mail i mimo tego nadal udaje się im budować potężne firmy, prowadząc przy tym bardzo minimalistyczny styl życia. To wszystko wynika z dość trywialnego powodu – gdyby wysłali i odbierali e-maile, byliby zalani lub „przebodźcowani” informacjami. Prawda jest taka, że im więcej sukcesów osiągniesz, tym częściej mówisz “nie”. Milionerzy patrzą na ogół, jak mogą zyskać więcej, inwestując swój czas w działania, które naprawdę generują przychody.
Czy idąc za tym przykładem, powinieneś wyrzucić swój komputer i telefon przez okno i pozbyć się technologii na zawsze? Nie! 

Chodzi jednak o to, że odświeżanie skrzynki e-mailowej co 15 minut, to funkcjonowanie w stanie nadreaktywnym. Nie pozwala Ci to na inwestowanie czasu w poważną pracę, która przynosi poważne przychody.
Te drobne „obowiązki” to rzeczy, które sprawiają, że jesteś zajęty i nie dają ci żadnych pieniędzy… albo, co gorsza, przez te nieproduktywne „obowiązki”, tracisz pieniądze.

Zamiast pracować nad ważnymi zadaniami, większość właścicieli firm pozwala, aby zbędne aktywności wpadały w ich ręce. Marnują czas na mało wydajne zadania, które przynoszą im minimalny zysk lub jego brak. Tak na przykład jest z ciągłym sprawdzanie e-maili  oraz innymi czynnościami, które można delegować lub wyprowadzić na zewnątrz. W międzyczasie, przedsiębiorcy rezygnują z działań, które generują większość dochodów dla ich firmy. Smutne… ale prawdziwe.

A jak jest z Tobą? Czy cierpisz na poniższe symptomy?

  • Zastanawiasz się, skąd weźmie się Twój następny klient?
  • Jesteś przytłoczony i przepracowany trywialnymi czynnościami?
  • Nie skupiasz się tylko na działaniach przynoszących dochody?
  • Wymieniasz swój czas na pieniądze i nie zarabiasz tyle ile oczekujesz?
  • Czy Twoja firma utknęła w „martwym punkcie” i nie rozwija się dalej?
  • Czy konkurencja z gorszymi produktami/usługami odnosi większy sukces niż Ty?

Jeśli odpowiedziałeś “tak” na którekolwiek z powyższych pytań, to prawdopodobnie jesteś tak zajęty „pracą w swojej firmie” (jesteś w stanie nadreaktywnym), że nigdy nie masz czasu na „pracę nad swoją firmą” – popełniasz fatalny błąd. Porównam powyższe pytania do poniższych stwierdzeń, opisujących dobrze prosperujący biznes, w którym:

  • To klienci Cię gonią, a nie na odwrót.
  • Przewidywalność, powtarzalność i spójność działań generują nowych klientów i podnoszą przychody.
  • Rozmawiasz tylko z klientami, którym możesz naprawdę pomóc, a nie z każdym kto pojawi się na horyzoncie.
  • Posiadasz zautomatyzowany system generowania leadów, który dostarcza nowych klientów przy minimalnym wysiłku.
  • Skupiasz się wyłącznie na działaniach o wysokim priorytecie, które generują przychody.

Bycie zajętym to nie to samo, co bycie produktywnym!

Nasze nowoczesne życie jest pełne rozpraszaczy uwagi i trudno jest pozostać skupionym. Świat krzyczy do nas przez maile, telefony, powiadomienia i błaga o nasz uwagę!

Jako właściciel firmy, którą chcesz rozwijać, musisz przejść z trybu „nadreaktywnego” do trybu, w którym świadomie i stabilnie generujesz nowe przychody, nie dając się przy tym spowolnić tym wszystkim rozpraszaczom.

Jeśli nie dążysz do skalowania swojej firmy i jesteś zadowolony z tego, że po prostu uprawiasz rzemiosło, to okej i ten artykuł prawdopodobnie nie jest dla Ciebie. Ten mindset jest zarezerwowany tylko dla właścicieli firm, którzy są głodni większych zysków. Bez względu na to, w jakiej branży jesteś, bez względu na to czy masz kilku pracowników czy nie, jeśli chcesz rozwijać swój biznes, nie możesz „pracować w swojej firmie”.

Musisz „pracować nad swoją firmą”.

To Ty jesteś sterem…

Żeglarzami są pracownicy, a okrętem Twój czas i konto firmowe 😀. Los Twojej firmy leży nie tylko w posiadaniu najlepszego produktu lub najlepszej usługi, ale również w Twojej zdolności do wprowadzania ich na rynek. Choć może to być dla Ciebie trudne do zrozumienia, to jednak jest to prawda. Nie mówię, że nie możesz chcieć lub mieć najlepszego produktu/usługi w swojej branży. Mówię, że zyski zależą od tego jak Ty prowadzisz firmę, na czym się skupiasz i jak wprowadzasz na rynek produkty/usługi.

Rynek nie płaci Ci za sam fakt posiadania najlepszego produktu/usługi. Rynek nagradza Cię za rozwiązywanie problemów. Transakcja ma miejsce tam, gdzie w umyśle konsumenta wartość rozwiązania, które sprzedajesz, przewyższa cenę, o którą prosisz. Innymi słowy, zostaniesz wynagrodzony na podstawie tego, w jaki sposób sprzedajesz i budujesz wartość wokół swojego produktu/usługi, odnosząc to jednocześnie, do potrzeb i pragnień klientów. 

Im większy problem rozwiążesz, tym więcej pieniędzy zarobisz. Proste.
Skup się na dokładnym zrozumieniu rynku i najgłębszych pragnień, bólu, strachu, nadziei i marzeń swoich klientów. Musisz znać je lepiej niż ktokolwiek z konkurencji. Mając taką wiedzę, możesz zaprojektować odpowiednią komunikację marketingową, która skutecznie wyjaśni, jak Twój produkt lub usługa może rozwiązać problemy klienta. To jedno z najbardziej produktywnych działań, jakie możesz wykonać w swojej firmie. I od tego należy zacząć. 

20% działań przynosi 80% dochodów Twojej firmy!

Aby stało się to dla Ciebie krystalicznie jasne, przytoczę tu teorię Vilfredo Pareto.
Pareto był włoskim ekonomistą, który stał się sławny dzięki swojej zasadzie 80/20. Obecnie jest ona powszechnie nazywana „zasadą Pareto”. Po raz pierwszy dostrzegł tę zależność, gdy zbadał, że 80% bogactwa narodu jest kontrolowane przez 20% populacji. Kiedy zgłębiał to zjawisko, znalazł nieproporcjonalną zależność między przyczyną, a skutkiem w innych dziedzinach życia, w tym w nieruchomościach, uprawie roślin i wszelkiego rodzaju rzeczach: 

  • 20% wkładu tworzy 80% wyniku. 
  • 20% pracowników wytwarza 80% rezultatu. 
  • 20% klientów generuje 80% dochodów. 
  • 20% dróg powoduje 80% wypadków. 
  • 20% produktów spożywczych powoduje 80% nadwagi.

I tak dalej… 

W świecie biznesu, zasada Pareto 80/20, dotyczy prawie wszystkich obszarów działalności, w tym: 

  • Popularność produktów – 20% cech produktu, odpowiada za 80% ich popularności.
  • Źródeł nowych klientów – 20% źródeł pozyskiwania klientów, odpowiada za 80% przychodu.
  • Problemów z obsługą klienta – 20% procesu posprzedażowego, odpowiada za 80% negatywnych opinii.
  • Powodów, dla których klienci kupują – 20% cech produktu/oferty, odpowiada za 80% problemów sprzedażowych.
  • Aktywności w Twojej firmie, które przynoszą dochód – 20% aktywności firmy, generuje 80% dochodu. 

Być może słyszałeś o zasadzie 80/20. Większość przedsiębiorców raczej nie stosuje jej w swoich firmach, nie mówiąc już o innych obszarach życia. W biznesie, małe rzeczy zabijają duże rzeczy. Chodzi o to, że w Twojej firmie jest wiele małych, „rozpraszaczy”, które ciągle krzyczą i błagają o Twoją uwagę, ale nie są to zadania, które przynoszą dochód. Kiedy zacząłem to stosować w swoim biznesie, przychody poszybowały w górę. 

Aby dać przykład, poniżej wylistowałem aktywności, które muszą być wykonane wewnątrz Omniboost: 

  • Sprawdzanie e-maili 
  • Pisanie artykułów i treści reklamowych
  • Rozmowy sprzedażowe z nowymi klientami 
  • Prowadzenie spotkań z obecnymi klientami
  • Tworzenie reklam 
  • Sprawdzanie statystyk i analityka
  • Tworzenie systemów i procesów 
  • Udoskonalanie oferty sprzedażowej
  • Szkolenie współpracowników 
  • Projektowanie lejków sprzedażowych 
  • Projektowanie graficzne
  • Montaż wideo
  • Rekrutacja  
  • Przygotowywanie webinarów 
  • Wdrażanie nowych produktów i usług
  • Planowanie budżetu i zarządzanie finansami 
  • Projektowanie systemów sprzedażowych
  • Okresowa analityka działań firmy
  • Przeglądy danych

Zasada 80/20 pokazuje, że można i należy pominąć 80% działań biznesowych. Powinny być one albo delegowane albo wyprowadzane na zewnątrz, abyś mógł skupić się na tych 20%, które generują przychód. Kiedy już to zrobisz w swojej firmie, musisz pójść o krok dalej i stać się przedsiębiorcą o wysokiej wydajności. 80% przychodów pochodzi z 20% Twoich aktywności.

Mówiąc prościej… zajmij się tym, co realnie zarabia pieniądze, a nie tym, co ktoś inny może zrobić za Ciebie!

Aktywności przynoszące dochód:

  • Pisanie artykułów i treści reklamowych
  • Projektowanie lejków sprzedażowych 
  • Rozmowy sprzedażowe z nowymi klientami 
  • Udoskonalanie oferty sprzedażowej
  • Przygotowywanie webinarów
  • Wdrażanie nowych produktów i usług

Ponieważ te 20% działań przynosi 80% wszystkich przychodów dla mojej firmy, resztę rzeczy (czyli te 80%) przekierowałem na podwykonawców i inne osoby, aby robili wszystkie rzeczy, które nie powodują realnego przypływu gotówki na konto firmowe. 

Niestety, to tutaj większość przedsiębiorców robi błąd!

Zamiast inwestować swój czas wyłącznie w najważniejsze 20%, zbyt wielu właścicieli firm pozwala aby pochłonęło ich 80% rozpraszaczy. Przez cały dzień przechodzą od gaszenia jednego pożaru do drugiego. Nie mają czasu na aktywności, które realnie generują dochód i napędzają cały biznes do przodu. Co więc stanowi 20% Twoich najważniejszych aktywności przynosząca dochód? 

Czy to tworzenie nowych ofert? Motywacja pracowników do generowania większych obrotów? Rekrutacja? Tworzenie reklam?
Cokolwiek to jest, musisz to rozgryźć. A kiedy już przygotujesz listę tych niezwykle ważnych działań przynoszących dochód, czas zabrać się do pracy i zacząć automatyzować. Nie należy inwestować czasu w nudne, niskowartościowe zadania. Każda minuta, którą spędzasz na zadaniach o niskim priorytecie lub każda minuta spędzona na „gaszeniu pożarów”, jest czasem zabieranym z tych obszarów firmy, które mają największy wpływ i największy potencjał do zarobienia pieniędzy. Wykracza to znacznie poza działalność biznesową.

Musisz kontrolować swój czas i aktywności, które dają największą dźwignię finansową. 

Na przykład, czy nadal sprzątasz swój dom, odkurzasz samochód, gotujesz posiłki, robisz pranie i robisz za złotą rączkę „od wszystkiego i niczego”? Masz wrażenie, że dzień się kończy i nie zrobiłeś nic konkretnego? To właśnie aktywności o niskim priorytecie, pochłaniają Twój najcenniejszy zasób (czas), który możesz mądrze zainwestować. Jak? Wyprowadzając 80% aktywności na zewnątrz! 

Ale skąd wiesz, kiedy nadszedł czas, aby zatrudnić sprzątaczkę, skorzystać z cateringu dietetycznego, agencji consultingowej czy zatrudnić asystenta?

Pierwszym krokiem jest ustalenie, ile zarabiasz teraz na godzinę.

Wartość Twojego obecnego czasu

Po obliczeniu, ile wynosi Twoja stawka godzinowa, nie powinieneś wykonywać żadnych zadań, które mógłby zrobić ktoś inny, za niższą stawkę. Powiedzmy, że zarabiasz 10,000 PLN miesięcznie i pracujesz 160 godzin w miesiącu, co daje ci stawkę godzinową 62,50 PLN za godzinę. Możesz zatrudnić sprzątaczkę czy asystentkę za 25 PLN za godzinę, aby zagospodarować sobie więcej czasu na pracę nad Twoją firmą. Ty o tym decydujesz. Sprzątanie domu lub segregowanie dokumentów, to aktywności warte 25 PLN za godzinę, a nie 62,50 PLN. Wyprowadzając te aktywności na zewnątrz oszczędzasz 37,50 PLN za godzinę.

Gdybyś sam wykonywał te zadania, traciłbyś w rzeczywistości 37,50 PLN z każdą przepracowaną godziną (a może i o wiele więcej). Jeśli segregujesz dokumenty przez godzinę, nie jesteś w stanie zarobić 62,50 PLN na godzinę. Prosta matematyka. Problem w tym, że wykonując 80% aktywności, nie generujących realnego przychodu, sam „zatrudniasz się” w roli sprzątaczki czy asystentki. Zasadniczo to „zatrudniasz się” po 25 PLN za godzinę, podczas gdy w tym samym czasie możesz zatrudnić się po 62,50 PLN za godzinę.

Pobierz i wypełnij arkusz AUDYT CZASU aby lepiej zrozumieć, w jakie aktywności powinieneś inwestować swój czas.

  • Pamiętaj, ze 20% działań przynosi 80% dochodów Twojej firmy.
  • Tylko 20% Twoich aktywności, każdego dnia napędza Twój biznes i powoduje, że zarabiasz więcej!
  • Pozostałe 80% rzeczy musi być zrobione, ale nie powinny być robione przez Ciebie! 
  • Skoro jesteś przedsiębiorcą, to nie zatrudniaj się za stawkę sprzątaczki. 
  • Pracuj NAD swoją firmą, a nie W swojej firmie.
  • Buduj biznes, a nie swoje miejsce pracy. 

Podsumowanie

  1. Pobierz i wypełnij arkusz „Audyt Czasu”
  2. Zrób listę wszystkich swoich aktywności biznesowych. 
  3. Przeprowadź analizę 80/20 wypisanych aktywności.  
  4. Stwórz plan działania, który pomoże Ci oddelegować, zautomatyzować lub wyprowadzić na zewnątrz 80% działań, które nie przynoszą dochodów lub nie przyczyniają się do rozwoju Twojej firmy. 
  5. Pójdź o krok dalej i zainwestuj swój czas tylko w te 20% działań, które przynoszą największy przychód.